W drugim roku Sze?ciolatki, wiosn?,

Po?rd ptakw, po?rd kwiatw,

Wid? rozmow? mi?osn?

Z Now? Hut? - Stary Krakw.

- Kocham ci?, stary Krakowie, ogromnie

Za twoje dostojne mury,

Za to, ?e ka?dy twj pomnik

To lekcja kultury

....

A na to stary Krakw:

- Kocham ci?, Nowa Huto !

Za to, ?e prac? huczysz.

?e d?wigasz wy?ej mury,

A rwnocze?nie si? uczysz

Socjalistycznej kultury,

?e jeste? taka polska

Jak z Mickiewicza Ody,

?e bierzesz wzr z Komsomolska,

A dajesz wzr wszystkim m?odym.

Jzef Prutkowski, Nowa Huta

NOWA HUTA
MIASTO ZIELENI I ZABYTKW

O Nowej Hucie pisano du?o, cz?sto i z regu?y nie najlepiej. Nasza kultura wywodzi si? bowiem z tradycji szlacheckiej, gloryfikuj?cej bia?e dworki stoj?ce w?rd pl i zielonych gajw. Miasto, a ju? nie daj Bo?e miasto uprzemys?owione, jawi si? w naszej literaturze jako zagro?enie. By si? o tym przekona?, wystarczy otworzy? Pana Tadeusza A. Mickiewicza, Ziemi? obiecan? W. Reymonta albo ktr?kolwiek z powie?ci S. ?eromskiego.

Nowa Huta by?a od pocz?tku obci??ona grzechem pierworodnym. O tym, ?e zabra?a najlepsze grunty w okolicach Krakowa, wie ka?dy inteligent (i jest to nierzadko ca?a wiedza z zakresu rolnictwa, jak? posiada, cho? che?pi si? ziemia?skim rodowodem). Ka?dy te? wie, ?e Hut? zbudowa?a komuna, by upokorzy? konserwatywny Krakw. Warto wszak?e pami?ta?, ?e Krakw by? ju? przed wojn? silnie uprzemys?owiony, a spora cz??? miejscowej inteligencji mia?a w?a?nie pogl?dy lewicowe. Nie by?a te? Huta miastem bez Boga, co ch?tnie jej wmawiano, bo wzniesiono j? wok? olbrzymiej gotyckiej bazyliki cystersw miejsca pielgrzymek i kultu o znaczeniu oglnopolskim.

Pora wi?c bez uprzedze? spojrze? na Now? Hut?, by zobaczy? to, czym jest naprawd?: du?ym, dobrze zaprojektowanym miastem, gdzie mimo ci?gle rosn?cej liczby samochodw nie ma korkw, a osiedla ton? w zieleni. Kto chce zobaczy? slumsy, musi, niestety, pojecha? gdzie indziej.

Najstarsze osiedla (Wandy, Willowe, Krakowiakw) wznoszono jeszcze wed?ug przedwojennych projektw. P?niejsze s? dzie?em najlepszych polskich architektw. Nie szcz?dzono tu talentu, pieni?dzy i solidnej pracy, by nada? architekturze wysoki poziom. Powiedzmy sobie szczerze - mieszka? w Nowej Hucie to jak je?dzi? rolls-roycem po?rd trabantw i maluchw.

Zdziwi?by si? te? kto?, kto by szuka? ?ladw obyczajowego barbarzy?stwa, jakie panowa?o tu na pocz?tku budowy. To historia ju? zamierzch?a, cho? trzeba przyzna? - wci?? o?ywiana w micie. Ludzie s? tu spokojni, kulturalni, a ich wiejskie pochodzenie uzewn?trznia si? g?wnie w piel?gnacji przyblokowych ogrdkw i du?ej religijno?ci.

Jedn? z ciekawszych cech Nowej Huty jest jej wielokulturowo??. Do budowy kombinatu zjechali tu ludzie ze wszystkich stron Polski. Bardzo cz?sto byli to sybiracy lub AK-owcy chc?cy unikn?? prze?ladowa?. Tu, w olbrzymiej ci?bie ludzkiej, trudno by?o ich odnale??. Przybywali te? repatrianci zza Buga, wyp?dzeni z Bieszczad Ukrai?cy oraz Cyganie przymusowo osiedlani w miastach. Nie brak?o specjalistw rosyjskich oraz sporej kolonii Grekw wygnanych ze swojej ojczyzny przez prawicowe rz?dy. Wszystko to nak?ada?o si? na miejscow? star? tradycj?, gdy? Now? Hut? wznoszono na terytorium kilkunastu wsi o bardzo d?ugim rodowodzie. Ale nawet ten atut nie zosta? przez mieszka?cw do ko?ca wykorzystany. Bo gdy tylko przysz?a moda na wielokulturowo??, nagle Krakw obudzi? si? ze swej drzemki i zamiast prastarego gniazda Polakw sta? si? europejskim centrum kultury z koncertami muzyki ?ydowskiej, ukrai?skiej, cyga?skiej i kresowej wygrywanej na Rynku.

Niezale?nie od tego, jak potocz? si? losy Nowej Huty, pozostanie ona ju? na zawsze legend?. Jej centrum zosta?o wpisane do rejestru zabytkw, a ludzie... no w?a?nie, co z nimi? Gdy potrzebni byli bohaterowie, by z ziemi wyczarowa? miasto lub p?niej obali? komunizm, nie by?o od nich lepszych. Dzi? s? ju? niepotrzebni. W nowej, mia?kiej epoce powszechnej globalizacji wyczuwa si? jaki? nostalgiczny marazm, jakby miasto czeka?o na jakie? nowe heroiczne wyzwania.

(...)

Dalszy ci?g do pobrania w pliku PDF po klikni?ciu tutaj